castmania.pl
Strona Główna   Artykuły
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Przegląd multiplikatora od A do Z ( zrób to sam )
Na prośbę użytkowników forum postaram się przedstawić krok po kroku jak bezpiecznie i sprawnie można samemu przesmarować multiplikator. Jest to czynność która się wydaje trudną , być może dla tych którzy robią to pierwszy raz. Ale przecież kiedyś ten pierwszy raz musi nastąpić. Jedyne co mogę powiedzieć mniej odważnym osobom to to że jeśli nawet po przesmarowaniu zostaną im części to mogą się powoli krok po kroku podeprzeć schematem złożeniowym multiplikatora. Jeśli schemat nic nie da .... hmmmm myślę że mogą śmiało dzwonić do mnie ;-) oczywiście to był żart bo jestem pewien że nie będziecie mieli problemów. Na pewno łatwiej będzie tym osobom które z natury mają majsterkowicza czy dłubacza we krwi.
Do sprawnego przeglądu będzie nam potrzebne dobre światło , troszkę miejsca na rozłożenie części , kilka śrubokrętów różnej wielkości płaskie oraz krzyżakowe , szczypce , cążki , peseta , smar , oliwka , sucha szmatka ,papierowy ręcznik , zużyta szczoteczka do zębów , pędzelek ze sztywnym włosiem , sprężone powietrze w sprey ( nie koniecznie ) WD 40 , klucz płaski nr 10 , schemat złożeniowy. To chyba już wszystko , jeśli coś pominąłem to podczas czynności wyjdzie najszybciej.
Do poniższej prezentacji postanowiłem wykorzystać multiplikator z którym wcześniej nie miałem do czynienia. Jest to maszynka prosta ROZEMEIJER Saphir 3500. Model nisko profilowy , wyposażony tylko w 3 łożyska + 1 oporowe z hamulcem magnetycznym uwaga waga 110g. Multiplikator w przedziale cenowym 150 - 250 zł podobnie jak JAXON Casting Express.


1. Rozkręcanie multiplikatora na części pierwsze:

  • pierwszą czynnością jaką zrobimy będzie otwarcie prawego panelu oraz wyciągnięcie szpuli. W modelu pokazowym miałem wielki problem ponieważ w żaden sposób nie mogłem dojść jak mam to zrobić. Po dłuższym czasie okazało się że wystarczy mocno przekręcić prawy panel w dół. Plastyk był bardzo spasowany lub mocno ,użyłbym słowa zapieczony ?
  • wyciągamy szpulę , okazuje się że na ścianie pod szpulą znajduje się śrubka która dodatkowo podtrzymuje lewy panel
  • przechodzimy na lewą stronę i zaczynamy od śrubki trzymającej blokadę nakrętki trzpienia.
  • zazwyczaj kluczem nr 10 odkręcamy nakrętkę ( pamiętajcie o lewym gwincie ) która dociska wszystkie elementy na trzpieniu korbę , mechanizm klikający , gwiazdę hamulca , łożysko główne , tulejkę która dociska okładziny cierne.
  • odkręcamy zazwyczaj trzy śrubki które trzymają lewy panel z korpusem multiplikatora. Po rozebraniu podzespołów z trzpienia możemy w pozycji pionowej ściągnąć lewy panel.
  • odkręcamy przedni panel który osłania wodzik zazwyczaj jest zamocowany długą śrubką którą znajdziemy na prawym panelu lub dwiema które musimy znaleźć na lewym i prawym panelu
  • jesteśmy w środku pierwsze co nam się rzuca w oczy to delikatne sprężynki które odbijają wałek szpuli napędzany kołem zębatym głównym - ściągamy je.
  • kolejnym elementem który ściągamy to osadzone na trzpieniu główne koło zębate wraz z okładzinami ciernymi
  • podkładka pod kołem , zbijak i jesteśmy u podstawy trzpienia. Zazwyczaj trzpień jest zamocowany dwiema śrubkami w koszu korpusu.
  • odkręcamy trzpień lecz zanim to zrobimy rozejrzyjmy się czy z tym elementem nie są połączone sprężynki które musimy wcześniej ściągnąć
  • pozostał nam wałek wodzika zespolony z małym kołem zębatym oraz szpilka podtrzymująca wodzik w jednej pozycji
  • odkręcamy śrubę wodzika polecam 5 groszy sprawdzony patent , podczas rozbierania wodzika proszę uważać na podkładkę którą możemy zobaczyć w nakrętce oraz rysik który pracuje w rowkach wałka
  • na prawej stronie korpusu znajdziemy zacisk który trzyma wałek wodzika , musimy go zwolnić aby móc uwolnić z lewej strony wałek wraz z osłoną wałka i wodzikiem.

Po wszystkich tych czynnościach na stole wszystkie części powinne być ułożone tak aby składając multiplikator zbierać je po kolei i się nie pomylić.



Tak wygląda korpus multiplikatora za 200 zł czysty plastyk.

Jednak to nie koniec niespodzianek u nasady trzpienia dostrzegłem zamiast łożyska atrapę z twardego metalu.


2. Przemywanie i czyszczenie elementów:
Do przemywania części stosuję zwykłą dość gorącą wodę z płynem do mycia naczyń. Są różne środki do odtłuszczania i czyszczenie jednak ja wolę taką metodę. Szczoteczka do zębów pozwala dojść wszędzie w każdy zakamarek. Po przemyciu krótkie płukanko pod bieżącą wodą i suszenie. Napiszę dla pewności nie myjemy łożysk tylko czyścimy z zewnątrz jeśli są obustronnie kryte. Jeśli mamy do czynienia z łożyskiem jednostronnie krytym warto je zanurzyć w kapslu po tyskim w środkach takich jak WD40 lub podobnych z tym samym zastosowaniem. Jeśli macie zastrzeżenia do pracy któregoś z łożysk nie polecam reanimować go w różnych środkach super bufer , nic to nie da. Najlepszą metodą jest zamówić nowe.
Co możemy przemyć:

  • korpus
  • wałek wodzika
  • wodzik
  • przedni panel osłaniający wodzik
  • podkładki
  • zbijak sprzęgła
  • koło zębate główne
  • okładziny cierne
  • lewy panel ( pod warunkiem że z kosza wyciągniemy łożysko oporowe oraz łożysko z gniada docisku szpuli )
  • gwiazdę hamulca
  • korbę ( pod warunkiem że odkręciliśmy łapki wraz z łożyskami w zależności od modelu multiplikatora )
  • trzpień ( pod warunkiem że rozebraliśmy zacisk łożyska wraz z łożyskiem u podstawy )

3. Smarowanie , oliwienie , składanie multiplikatora:
Zaczynamy od złożenia trzpienia , nakładamy łożysko lub atrapę , zacisk i smarujemy gniazdo w korpusie smarem. W przypadku modeli które mają dojście do łożyska od wewnątrz pod szpulą a tak jest na przykład w Daiwa STEEZ zamiast smaru kapiemy 3 kropelki oliwy.


Następnym elementem który montujemy jest osłona wałka , wałek wodzika , szpilką , wodzik , panel przedni osłaniający wodzik i zacisk z prawej strony korpusu. Pamiętajmy aby delikatnie przesmarować smarem wałek. W wielu przypadkach spotkałem się że zamiast smaru wiele osób używa również oliwki jednak smar utrzymuje się dłużej. Jeśli w większości łowimy z łódki polecam smar dłużej się utrzymuje. W przypadku chodzenia po brzegu zdarza się że zawsze coś smar nam wyłapie jakieś brudy z trawy czy kurz w tym przypadku polecam oliwkę. Choć na krótki okres oliwka ma swoje zastosowanie to mimo wszystko mniej wyłapuje śmieci. W modelach SHIMANO osłona wałka jest założona odwrotnie niż w DAIWA co pozwala ochronić wałek od brudu.


Rysik wodzika warto również lekko przesmarować smarem.


Po założeniu wałka wodzika wraz z osłoną i wodzikiem powracamy do zamontowanego już w korpusie trzpienia. nakładamy małe koło zębate ,zbijak , podkładkę oraz koło główne zębate bez okładzin ciernych.

Kolejnym ważnym elementem są okładziny cierne. Są dwie metody rasowania mocy okładzin. Jedna z nich to ta którą ja stosuję namaczam po wyczyszczeniu oliwką kapiąc w kilku miejscach każdą płaszczyznę. Druga metoda to metoda sucha typowe opalanie delikatnie zapalniczką lub świeczką płaszczyzny krążków ciernych.Uważam że ta pierwsza metoda nie pozwala na wyślizganie i zapieczenie płaszczyzn okładzin a takie już widziałem w kilku modelach kolegów którzy poprosili mnie o przesmarowanie.

Kolejnym etapem w konserwacji jest przesmarowanie smarem pozostałych ważnych części multiplikatora. Koło zębate główne wraz z pozostałymi kołami zębatymi oraz mechanizm sprzęgła wraz z trzpieniami montażowymi wałka szpuli i sprężynek.

Na sam koniec zakładamy w lewy panel SUCHE łożysko oporowe , łożysko docisku szpuli które TYLKO OLIWIMY DELIKATNIE oraz tulejkę dociskową okładzin ciernych wkładając na trzpień. To wszystko co mogliśmy zrobić w środku naszej maszynki z lewej strony korpusu. Zakładamy lewy panel zakręcamy trzema śrubkami. Pozostało nam łożysko główne ,podkładki , mechanizm klikający ,gwiazda hamulca , korba , śruba kontrująca którą musicie bardzo ostrożnie wkręcać nie zrywając gwintu. Przed założeniem łożyska głównego polecam delikatnie przesmarować gniazdo smarem.

Przechodzimy na prawą stronę korpusu , pozostaje nam tylko szpula oraz prawy panel. Każda szpula jest wyposażona w łożysko zatem oliwimy je delikatnie i wkładamy szpulę w gniazdo docisku szpuli. Na prawym panelu w koszu magnetycznym znajduje się ostatnie łożysko które również oliwimy delikatnie. Zamykamy panel prawy i maszyna gotowa do walki z nie jedną rybą.



4. O czym musimy pamiętać:
W zależności od użytkowania sprzętu i ilości wypadów nad wodę musimy pamiętać że woda to taka ciecz która zawsze wszędzie wejdzie. Jeśli często łowimy i trafiamy pogodę typowo wędkarską czyli deszcz lejący się z nieba to musimy obserwować nasz sprzęt czy smar się nie zważył oraz słychać pracę maszynki. Generalnie według mnie przy bardzo częstych wypadach nad wodę w skali roku wystarczy do trzech razy przesmarować od podstaw multiplikator. Częściej czyścić zewnętrzne części przy wałku , przedmuchiwać szpulę oraz ranty szpuli. Odkręcać po każdym łowieniu gwiazdę hamulca tak aby okładziny nie były ściśnięte podkładkami. Warto raz na jakiś czas naoliwić łożysko szpuli ,łożysko prawego panelu , jeśli mamy możliwość łożysko u podstawy trzpienia , wałek wodzika oraz łożysko docisku szpuli.Jeśli będziemy w ten sposób traktować nasz sprzęt to nie powinien nas zawodzić.

jeśli chcesz skomentować ten artykuł zapraszam naforum


Z wędkarskimi pozdrowieniami @spigot 2010
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 60% [3 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 40% [2 Głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie